Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwórstwo ziołowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwórstwo ziołowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 kwietnia 2019

Syropy kwiatowo-ziołowe


Wiosna za oknem zachęca do spacerów.
Miłośnicy ziół już rozpoczęli nowy sezon zbierając pączki stosowane w tzw. gemmoterapii.
Zbiory pączków jeszcze trwają ale zaczął się już kolejny etap zbiorów, kiedy zbieramy kwiaty i kwitnące ziele.
Początek wiosny to kwiaty podbiału, forsycji, fiołków, stokrotek, mniszka i jasnoty.
Następnie zakwitną bzy, jaśminy, akacje i róże oraz kurdybanek.
Wszystkie wymienione powyżej kwiaty są jadalne. Można je dorzucać do surówek i sałatek, chrupać solo lub przyrządzać.

Dziś chciałam się szczególnie skupić na syropach.
Znamy z pewnością syrop z kwiatów czarnego bzu, z kwiatów mniszka lekarskiego czy syrop sosnowy.
Z innych roślin też można (a nawet należy w miarę możliwości) robić syropy.
Niektóre mają właściwości lecznicze, inne odżywcze lub ciekawe walory smakowe.
Syropy można robić na zimno lub na gorąco używając cukru lub miodu.
Możemy też użyć alkoholu-wina, wódki lub gliceryny.
Co roku robię syrop z fiołków ( przepis znajdziesz tutaj), stokrotek, kwiatów podbiału, czarnego bzu, robinii akacjowej z kwiatów jaśminu, z macierzanki. W mojej spiżarni znajdują się też domowe syropy smakowe lub zaprawy do napojów- z mięty i cytryny, lawendy, płatków róży i wiele innych.
Warto też sporządzać lecznicze, bogate w krzemionkę syropy- z przytulii i pokrzywy.

W najbliższych postach znajdziecie informacje jak praktycznie zabrać się za robienie syropów i jak je wykorzystywać.

Zapraszam :)



sobota, 28 maja 2016

Mazidło ziołowe do zadań specjalnych

Jakiś czas temu Niezłe Ziółko -czyli moja koleżanka Krysia- opisała swoją extra mocną maść ziołową. Wzorując się na tej recepturze powstało moje ziołowe mazidło do zadań specjalnych.



etykietka:

MAZIDŁO ZIOŁOWE
DO ZADAŃ SPECJALNYCH

działanie : przeciwbólowe, przeciwzapalne
skład: maceraty olejowe, wyciągi alkoholowe i glicerynowe z ziół
żywokost, piołun, topola, dziurawiec, żywica świerkowa, propolis
olejki: goździkowy, jałowcowy, geraniowy
wskazania: stany zapalne mięśni, bóle stawów z obrzękami, 
przeciążenie mięśni i skurcze, nerwobóle, postrzały

Zbieranie i przetwarzanie ziół wymaga sporo czasu i uwagi. 
Bardzo ważna w tym jest wiedza ale też własna intuicja i inwencja. Wiem, że dobrze jest przygotować wyciągi olejowe i intrakty ze świeżych ziół. Najczęściej tę samą roślinę traktuję na kilka sposobów. Część maceruję w oleju, część w glicerynie, robię intrakt a co mi zostanie- suszę.
Maceraty olejowe z ziół robię metodą "na ciepło" używając oleju słonecznikowego,z pestek winogron, kokosowego, oliwy z oliwek. Mam spory wybór takich przedmieszek i jest to bardzo dobry sposób na przygotowanie zasobów własnych pod przyszłe kremy, maści i inne kosmetyki. Potem wybrane maceraty odważam w odpowiednich proporcjach i ogrzewam w kąpieli wodnej. Dodaję też wosk pszczeli i lanolinę.



Osobno podgrzewam fazę wodną mojego mazidła, czyli intrakty i glicerydy. Kiedy obie fazy- olejowa i wodna maja taką samą temperaturę powoli łączę je w jednym naczyniu i miksuję aż do idealnego połączenia, dodaję olejki eteryczne, mieszam nadal aż maść zgęstnieje i przestygnie. Wtedy przelewam ją do słoiczków. Mazidło gotowe!





Z taką maścią niestraszne nam żadne bóle:)


piątek, 27 maja 2016

Różane uniesienia

Dziś rano ugotowałam kaszkę mannę. Poszperałam u szafce pod parapetem. i co znalazłam???
O kurcze!!! Zaplątał i się jeden słoiczek syropu różanego sprzed trzech lat.
Łooo Matko!!! czy to się  jeszcze nadaje? czy pachnie? czy...?




Hmmmm....
mniam....
działa. Ma 3 lata i działa. Może trochę kolor tylko stracił. Ale smak jest ok.




Taaaak...róże kwitną i jakoś tak dużo płatków dziś nazbierałam.


No i dylemat.Co z nich zrobić? Tym razem zdecydowałam się na płatki róży w cukrze.
Wzięłam małe słoiczki- 100 ml. Wyparzone słoiczki napełniłam 2/5 płatkami, 


2/5 dosypałam cukru


 i 1/5 dolałam wody.
Następnie pasteryzowałam 50 minut.



Potem wyjęłam z kotła i ustawiłam do góry dnem. Tak zostaną do jutra.


 A jutro zobaczymy co z tego wyjdzie.....


pysznych różanych inspiracji życzy Ziołowy Smak Zdrowia:)




środa, 25 maja 2016

Nowe mydełka

Już są!
Dojrzały!

Mydełka robione kilka tygodni temu doczekały się swojego wielkiego dnia.
Tym razem trzy rodzaje
1) z rumiankiem i żywokostem
2) z podbiałem i cytryną
3) z podbiałem, tymiankiem i białą glinką

Pierwsze łagodnie nawilżające i wygładzające skórę.

RUMIANEK,ŻYWOKOST
skład: macerat z rumianku w oleju rzepakowym,
macerat z korzenia żywokostu w oleju słonecznikowym,
olej rycynowy,
napar z rumianku, płatki nagietka, kurkuma
olejki eteryczne: pomarańczowy, cedrowy



Drugie ła    Drugie łagodnie nawilżające i odświeżające.

PODBIAŁ, RUMIANEK, CYTRYNA
skłąd
macerat z kwiatów podbiału na smalcu wieprzowym,
macerat z kwiatów podbiału w oleju kokosowym,
macerat z rumianku w oleju rzepakowym, olej rycynowy,
napar z trawy cytrynowej, skórka cytrynowa,

olejki eteryczne: bergamota, pomarańcza, drzewo herbaciane



Trzecie dla cery problematycznej.

PODBIAŁ, TYMIANEK
z białą glinkądla cery problematycznej
skłąd
macerat z kwiatów podbiału na smalcu wieprzowym,
macerat z kwiatów podbiału w oleju kokosowym,
macerat z rumianku i nagietka w oleju rzepakowym,
olej rycynowy, glinka biała, płatki podbiału, olejek eteryczny tymiankowy



Miłego mydlenia nowymi mydełkami życzy Ziołowy Smak Zdrowia:)








poniedziałek, 16 maja 2016

Mleczna kąpiel cynamonowa

Poprzedni post był o babeczkach kąpielowych.
Nie każdy jednak lubi od razu się natłuszczać w kąpieli. Dlatego zrobiłam też dodatek do kąpieli w postaci piasku. Piasek jest oczywiście musujący, wzbogacony mlekiem w proszku. W takiej kąpieli poczujesz się prawie jak Kleopatra:)


W skład mojej kąpieli wchodzi: soda oczyszczona, kwasek cytrynowy, mleko w proszku, cynamon, kwiat czarnego bzu, naturalne olejki eteryczne: pomarańczowy i cynamonowy.
Leżąc w takiej kąpieli można się świetnie zrelaksować i poczuć "ziołowy smak zdrowia"
Masz ochotę posmakować?


sobota, 14 maja 2016

Musujące babeczki kąpielowe




Zachęcona licznymi namowami moich przyjaciółek zaczęłam zabawę w ręczną produkcję kosmetyków naturalnych. 
Zajęcie miłe, przyjemne, pachnące i pożyteczne.
Babeczki mają właściwości pielęgnacyjne, nawilżające i lekko natłuszczające.
Wystarczy wrzucić do kąpieli połowę babeczki. Babeczka musuje i uwalnia swoje dobroczynne właściwości. Leżąc w kąpieli można rozkoszować się przyjemnym, łagodnym zapachem olejków eterycznych.



Zawarta w babeczkach soda oczyszczona skutecznie oczyszcza skórę, kwasek cytrynowy tonizuje, olej kokosowy mocno nawilża, lekko natłuszcza, działa antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo, rumianek i kwiat czarnego bzu leczą skórę, działają przeciwzapalnie i łagodzą podrażnienia, maka ziemniaczana wspomaga działanie łagodzące i pielęgnacyjne. Dodatkowym atutem są naturalne olejki eteryczne: pomarańczowy i cynamonowy.



Babeczki zapakowane, 
czekają na nowych właścicieli:)






wtorek, 10 maja 2016

Sosnowe szaleństwa w MOS

Wczoraj Ziołowy Smak Zdrowia wybrał się do lasu na "sosnobranie".
Mam takie szczęście, że zbieram zioła w prywatnym lesie mojej sąsiadki.
Nie muszę się bać leśniczego:)
Jednak pewne zasady zbioru obowiązują wszędzie.
Nie zbieramy na zapas- tylko tyle ile trzeba. Nie obrywamy do gołego drzewek z tegorocznych przyrostów. Nigdy, ale to nigdy nie zrywamy pędów szczytowych. Oczywiście nie zbieramy przy torach kolejowych i ulicach ani z miejsc gdzie często wyprowadzane są pieski :) Pamiętamy też, że w lesie są liski i inne zwierzątka, które podobnie jak pieski...wiemy co....więc zbieramy nasz surowiec z gałęzi położonych powyżej 70 cm od ziemi.


Co możemy zbierać?  Co możemy wykorzystać?
-tegoroczne pędy,
-kwiatostany męskie
-młode szyszeczki



Co możemy zrobić z tych skarbów?
-syrop,
-słodką przekąskę- np. w czekoladzie, w miodzie, w cieście naleśnikowym
-inne specyfiki - dla dorosłych:)

 Możemy też schrupać bez żadnych dodatków- jak Radek.
Ten niczego nie boi się spróbować....

Młodsi jednak wolą łakocie.
No to sobie sami przyrządzą "sosnery" w czekoladzie.


Najpierw rozpuszczają czekoladę w kąpieli wodnej. Potem rozpuszczoną czekoladą polewają ładnie ułożone kwiatostany i szyszeczki.


Pędy najlepiej maczać w rozpuszczonej czekoladzie i zjadać na bieżąco póki jeszcze ciepła. Mniam......nawet nasze panie kucharki zajadają delikatesy!


Super...chyba zostanę kucharzem :) Takim z sosnowym posmakiem:)


Ja też będę kucharzem. To fajny zawód:)


A to pierwsze dzieło kucharskie. I to jakie!!!! 
"Sosnersy" w czekoladzie. Ktoś już jadł?
Polecamy.
Zaskoczysz każdego!


Na pierwszy ogień poszła Pani Karolina. Ostrożnie ale odważnie. Zasmakowała.....


Hmmmmm......może się przekona do nietypowych przekąsek?


Znaleźli się inni chętni do połasuchowania.
Kurcze...co tam jest w środku?
dooobre....


No i ktoś musiał powyjadać resztki.
Palce lizać!


Pomysł na "sosnersy" zaczerpnęłam od Herbiness.

Wielu pomysłów na nietypowe dania życzy Ziołowy Smak Zdrowia.







Fiołki i strefy klimatyczne

Kocham fiołki!!!!!
Zawsze tak było.
Od kiedy pamiętam...

Kiedy byłam mała robiłam bukieciki z fiołków a mama sprzedawała je na rynku.
Miałam swój mały ogródeczek z wiosennymi kwiatami.
Pielęgnowałam je, śpiewałam im, pisałam wierszyki....
Nasz dom otoczony był sadem a na trawie rozpościerały się kobierce z fiołków.
Pięknie...
Jak miło powrócić myślami w tamte czasy. W czasy mojego beztroskiego dzieciństwa.

Od kilku lat usiłuję zrobić coś z fiołków. Myślałam raczej o czymś kulinarnym- syrop, kwiaty kandyzowane albo coś takiego. Niestety z roku na rok czas kwitnienia moich ulubionych kwiatków spędzam z dala od mojego rodzinnego domu i od łanów kwitnących fiołków.



Dopiero w tym roku udało się wstrzelić w TEN CZAS.
Jakież było moje rozczarowanie... gdy okazało się, że moje łany skurczyły się tak bardzo, iż pozostało tylko kilka kępek kwiatków. Zebrałam je wszystkie co do jednego. Tak, jak widzicie na zdjęciach- wystarczyło na odrobinę syropu.
Przepis znaleziony oczywiście na jednym z blogów http://pinkcake.blox.pl/2014/03/Syrop-z-fiolka-wonnego.html


Na szczęście Polska, choć nie jest wielkim krajem, ma swoje strefy klimatyczne. Udałam się kilkaset kilometrów na północ i dzięki temu uzupełniłam moje zbiory fiołków w innym miejscu kraju.
Super!
Zrobiłam tym razem gliceryd oraz ocet do kosmetyków.



Fiołki mają swoje zastosowanie w fitoterapii. Informacje na ten temat znajdziecie u dr Różańskiego. http://rozanski.li/193/wycieczka-wiosenna-i-fiolek-wonny-viola-odorata-l/
Niedługo zrobię serię kosmetyków na bazie fiołków. Już nie mogę się doczekać. 
Równie pachnących zabaw z kwiatami życzy Ziołowy Smak Zdrowia :)


poniedziałek, 9 maja 2016

Mniszek

Miałam nie pisać o mniszku lekarskim. Ale jakoś tak wyszło, że moja szefowa mnie natchnęła.
Przysłała mi kilka fotek i informację, iż mama robiła z mleczy syrop na gardło.


 fot. J. Gielecka - mlecze ze Śniadówki


 fot. J Gielecka

Ja również każdego roku robiłam syrop, czy też miodek z mniszka lekarskiego. 
Dwa lata temu zaczęłam się zastanawiać ...co właściwie dobrego pozostaje w wygotowanym wywarze, zagęszczonym i słodkim jak ulepek... Hmmm... Wydaje mi się, że podczas tradycyjnego "gotowania" mającego na celu zagęszczenie syropu tracimy wszystkie albo prawie wszystkie wartości. Pozostaje nam tylko walor smakowy i zadowolenie, że mamy coś "zdrowego", "ziołowego"....
Od tamtej pory nie zagęszczam już mojego syropu. Staram się, by proces przygotowania trwał jak najkrócej. więc nie ma konsystencji miodku. Ponadto robię też syrop według Prof. Ożarowskiego- ten na pewno zawiera wszystkie cenne substancje. 
Co jeszcze robię? 
Wino mniszkowe i ocet.
A w tym roku dzięki Krysi z Niezłego Ziółka poznałam nowy fantastyczny smak- marynowane pączki mniszka. Oczywiście zrobiłam kilka słoiczków. 
Tak, na próbę....

Żeby przygotować syrop- zrywam całe kwiatki i rozsypuję je na białym materiale lub papierze.

Po co?
A właśnie po to żeby takie robaczki, jak poniżej na zdjęciu mogły sobie spokojnie poszukać nowego domu.


Na wino i syrop wg. Prof. Ożarowskiego idę na łąkę z nożyczkami i obcinam same płatki. Tak podpowiedziała Klaudyna z Ziołowego Zakątka.http://klaudynahebda.pl/syrop-mniszka-lekarskiego/?utm_campaign=shareaholic&utm_medium=facebook&utm_source=socialnetwork 
Bardzo ważne jest gdzie zbieramy nasze "mleczyki". Ja na szczęście mam dostęp do łąki, która nie jest sztucznie nawożona ani niczym pryskana. co więcej - w okolicy sąsiedzi również nie stosują chemii.

Poniżej widzicie macerujące się płatki, z których powstanie pyszne (mam nadzieję) wino.


A to - jak wspomniałam nowy smak, jaki poznałam u Krysi w Ustrzykach Dolnych- marynowane pączki mniszka. 
Czy wyszły mi tak samo smaczne? Nie wiem. Na razie podziwiam- jak fajnie wyglądają w słoiczkach.
Niektóre paczki trochę mi rozkwitły podczas obróbki:)








wtorek, 26 kwietnia 2016

Dziki Obiad w MOS w Puławach

Ziołowy Smak Zdrowia brał czynny udział w akcji - "Wiem co jem" organizowanej już po raz kolejny w Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii w Puławach.
Najpierw odbyło się losowanie, w którym przypadł dla nas OBIAD.
Jaki może być obiad? No jaki?
Oczywiście jeśli z Ziołowym Smakiem Zdrowia to tylko DZIKI.
Wykonaliśmy plakat:

fot. J.Gielecka

Postanowiliśmy wykonać danie o nazwie PASTA Z CHWASTA

Zgromadziliśmy potrzebne produkty:
makaron pełnoziarnisty penne,
oliwa z oliwek,
papryka czerwona,
papryka żółta,
seler naciowy,
cebula,
żółty ser,
 ziarna sezamu,
CHWASTY: podagrycznik, przytulia, kurdybanek, pokrzywa, krwawnik, czosnek-szczypior, mniszek liść oraz pączki kwiatowe.

Szczerze mówiąc....nie wiedziałam jak młodzież podejdzie do tematu. 
Ale przekazując chłopcom skład naszego pesto usłyszałam- noooo... to grubo będzie.
Od dłuższego czasu pokazuję młodzieży rośliny, opowiadam o nich, podpowiadam jak można je wykorzystać. Mamy też swój ogródek ziołowy w skrzynkach. A teraz zaistniała świetna okazja by pokazać coś więcej.

No to gotujemy!

fot. J.Gielecka

Daniel i Krzysiek dali z siebie wszystko, pokazali prawdziwy kunszt kucharski. Począwszy od właściwego przygotowania produktów (umówmy się...nie na co dzień jemy chwasty...), poprzez samo kucharzenie, piękne podanie, dopracowanie szczegółów estetycznych aż do posprzątania stanowisk. 

fot. J.Gielecka

fot. J.Gielecka

Wysoka komisja ocenia naszą pracę....

fot. J.Gielecka

Super chłopaki! Gratulacje!
Dodam tylko (bardzo skromnie), że wygraliśmy:)

fot. J.Gielecka

Pani Dyrektor poleciła tylko by zabezpieczyć sobie zapas papieru toaletowego...
Ale nikomu nic nie zaszkodziło. Toż to sama NATURA...

W tym miejscu pragnę podziękować Krysi z Niezłego Ziółka, która takim właśnie obiadem mnie poczęstowała w Ustrzykach Dolnych.
Dziękuję Krysiu za PASTĘ Z CHWASTA!
Pani Dyrektor dziękuję za udostępnienie fotografii.