Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płatki róży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płatki róży. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 lutego 2017

Walentynkowe warsztaty kosmetyczne w MOS




Nie można pominąć takiego święta jak Walentynki.
Z czym kojarzą się Walentynki....?
Oczywiście MIŁOŚĆ
Jak miłość to słodki zapach róży i cudowny dotyk...
No i oczywiście zmysłowe prezenty od ukochanego.
Ale jak to w życiu bywa...albo brak ukochanego, albo nie ma kasy, albo po prostu zapomniał, lub też twierdzi, że nie uznaje obcych świąt...
Ja uważam, że każda okazja jest dobra aby dostać prezent;)
A najlepiej zrobić sobie prezent samemu :)
Czy wiecie już co zrobimy? Zrobimy sobie Walentynkowe Warsztaty Kosmetyczne.
Na warsztatach wykonamy piling różany!
Wykorzystamy świeże płatki róży macerowane w oleju kokosowym a później zmiksowane na gładką masę. Dodamy sól i cukier.
Na koniec dodamy olejki eteryczne z róży i drzewa różanego.


Zaproszenie skierowane zostało do dziewcząt z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Puławach.
Chętne przystąpiły do wykonania kosmetyku.



Najpierw wsypały do misy sól himalajską i cukier. Następnie dodały zmiksowane płatki róży z olejem kokosowym i bardzo dokładnie wymieszały całość. Na koniec dodały kilka kropel olejków eterycznych. Podczas pracy unosił się cudowny aromat róży....



Do zapakowania wykorzystałyśmy słoiczki po obiadkach dla dzieci "gerber", które zbiera specjalnie dla nas grono pedagogiczne posiadające małe dzieci ;)
Aby ukryć firmowe zakrętki "gerbera" postanowiłyśmy przyozdobić nasze prezenty. Z kolorowego papieru wycięłyśmy "beduinki" , przywiązałyśmy kolorowymi wstążeczkami. Dodatkowo wycięłyśmy kolorowe kwiatki i dokleiłyśmy na wierzch.



Takim oto kosmetykiem została obdarowana  żeńska część kadry wychowawczej.


Cuuuudnie pachnie...
Lecę pod prysznic wypróbować działanie :)
Extra!! Mogę powiedzieć, że to luksusowy kosmetyk.




piątek, 27 maja 2016

Różane uniesienia

Dziś rano ugotowałam kaszkę mannę. Poszperałam u szafce pod parapetem. i co znalazłam???
O kurcze!!! Zaplątał i się jeden słoiczek syropu różanego sprzed trzech lat.
Łooo Matko!!! czy to się  jeszcze nadaje? czy pachnie? czy...?




Hmmmm....
mniam....
działa. Ma 3 lata i działa. Może trochę kolor tylko stracił. Ale smak jest ok.




Taaaak...róże kwitną i jakoś tak dużo płatków dziś nazbierałam.


No i dylemat.Co z nich zrobić? Tym razem zdecydowałam się na płatki róży w cukrze.
Wzięłam małe słoiczki- 100 ml. Wyparzone słoiczki napełniłam 2/5 płatkami, 


2/5 dosypałam cukru


 i 1/5 dolałam wody.
Następnie pasteryzowałam 50 minut.



Potem wyjęłam z kotła i ustawiłam do góry dnem. Tak zostaną do jutra.


 A jutro zobaczymy co z tego wyjdzie.....


pysznych różanych inspiracji życzy Ziołowy Smak Zdrowia:)