Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 kwietnia 2016

Ziołowy spacer w Polańczyku.
Uczestnicy ziołowego spaceru podziwiają piękne okazy łuskiewnika

Przez kilka dni odbywaliśmy z różnymi osobami ziołowe spacery w Polańczyku.
Raz jedna z kuracjuszek poprosiła mnie bym przyszła do jej pokoju.
Okazało się, że ma zgromadzone różne rośliny i prosi mnie o to bym je zidentyfikowała. Nazywałam po kolei roślinki a ona skrupulatnie zapisywała.
Fajnie:)
Najciekawsze i najdłuższe wyjście odbyło się 5 kwietnia przy pięknej, słonecznej pogodzie.
Grupa zainteresowanych osób była bardzo dociekliwa, spostrzegawcza i ochoczo szukała roślin. Cieszyło mnie to, iż dość dobrze orientowała się w temacie.
Znaleźliśmy lepiężniki, miodunkę, gwiazdnicę, przytulię, barwinek, bluszcz, glistnik, pięciornik, ostrożeń warzywny, krwawnik, babki, cebulice, złoć, kokorycz, podbiał, bylicę, traganek, kuklik, szczaw,szczaw- kobylak, tasznik, gęsiówkę, ziarnopłon, kopytnik, żywiec gruczołowaty, barszcz, dziką marchew, łopian i wiele innych.
Super! Było pięknie.
Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękuję.
A ci, których nie było....niech ŻAŁUJĄ

 lepiężnik biały
 lepiężnik różowy
 łuskiewnik
 ostrożeń warzywny
przywrotnik

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Wielkie wydarzenie!

Ziołowy Smak Zdrowia odwiedził w Ustrzykach Dolnych Niezłe Ziółko.
Wspólny ziołowy spacer odbył się 2 kwietnia. Przepiękna pogoda zachęcała do przemierzania terenu, pokonywania wzniesień, przeprawiania się przez strumień. Przydała się łopatka gdyż zebrano korzenie łopianu, kłącza lepiężnika i kilka sadzonek traganka. Znaleziono także uszaka bzowego i wiele wyrastających już z ziemi roślin. Można było rozpoznać rukiew wodną, podagrycznik, wiązówkę błotną, pierwiosnki, knieć błotną, miesiącznicę, wilczomlecz, przywrotnik, przetacznik, miodunkę, ostrożeń warzywny, ... i całą masę innych.
Niezłe Ziółko zaserwowało iście królewską ucztę dla Ziołowego Smaku Zdrowia.
MNIAM....
A wieczorem wspólne destylowanie pomarańczy i degustacja nalewek.
Z kwiatów jabłoni, kwiatów czeremchy, kwiatów czarnego bzu, kwiatów lilaka, wiśniowa i likier owocowy.....a może coś pomyliłam....trochę tego jednak było....
Przy nalewkach toczyły się poważne rozmowy, nawet bardzo poważne. Aż tu NAGLE Krysia zarządziła spanie. Po 2 w nocy.
I nawet wszystko pamiętam:)

Atmosfera wspaniała.
Pogoda przepiękna.
Krysia  fantastyczna.

Dziękuję Krysiu!!!









piątek, 1 kwietnia 2016

Czosnek niedźwiedzi




To dopiero znalezisko. 
Zielone wzgórza nad Soliną.... zielone od czosnku niedźwiedziego :)
Cała góra Monastyr porośnięta jest czosnkiem niedźwiedzim.
I nie tylko ona jedna.
Pamiętać trzeba, że jest on pod ochroną.
Ja jednak jestem zapobiegliwa i mam ten skarb we własnym ogródku.
Dlatego też mogę sobie bezkarnie go zajadać i robić przetwory.

Więcej o czosnku niedźwiedzim przeczytacie u naszego Doktora:


czwartek, 31 marca 2016

Śnieżyca, śnieżyczka

Wędrując do Łopienki spotkałam przy drodze kępkę pięknych, wiosennych kwiatków. Kiedyś, dawno temu miałam takie w swoim ogródku. Pamiętam, jak czekałam aż obudzą się po zimie, zakwitną i zwabią liczne pszczoły.
Tak... to były czasy... Teraz z sentymentem spoglądam na śnieżyce przypominając sobie obrazy z dzieciństwa.
Dzisiaj wiem więcej o tych pięknych kwiatuszkach.
Po pierwsze- są pod ochroną.
Po drugie -wiem, że są lecznicze.
Dlatego mam je w swoim ogródku.
Wykopuję je i przygotowuję nalewkę na gorącym 30% alkoholu.
Stosowanie śnieżyczki wymaga jednak sporej uwagi, gdyż przedawkowanie może być niebezpieczne i prowadzić może nawet do zejścia śmiertelnego.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej zapraszam do dr Różańskiego.
http://rozanski.li/399/nalewka-sniezyczkowa-i-sniezycowa-tinctura-galanthi-et-tinctura-leucoji-w-praktycznej-fitoterapii/


Cerkiew w Łopience.
Stąd pochodzi ikona, która obecnie znajduje się w Polańczyku i nazywana jest
Matką Pięknej Miłości.

środa, 30 marca 2016

Śledziennica.
Niepozorna, zielonożółta, niewielka roślinka.
Rośnie w miejscach podmokłych tworząc przepiękne poduchy.



W Polańczyku jest kościół z bardzo ładną ikoną z Łopienki. Tutaj powstało sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości. Obok kościoła wiedzie ścieżka do cudownego źródełka. Tu właśnie nazbierałam sobie śledziennicy.
Ususzyłam i zapakowałam w szklany słój.
Przyda się.

Informacje o tej ciekawej roślince znajdziecie u dr Różańskiego. http://rozanski.li/1683/ziele-sledziennicy-herba-chrysosplenii-w-praktycznej-fitoterapii/

poniedziałek, 28 marca 2016

Święta!
Jedni lubią...inni nie lubią świąt. i to z różnych przyczyn.
Dla mnie najważniejszy jest spokój i to, co najistotniejsze w świętowaniu.
Doświadczenie bliskości Boga.
Jakie ma znaczenie, czy umyłaś okna, czy uprasowałaś obrus, czy ugotowałaś i upiekłaś pyszności, których i tak nie zdołasz zjeść przez 2 dni? Po co to wszystko? Taka gonitwa? Wyścigi? Po prostu wariactwo. Cóż nam pozostaje  z tych świąt? Kolorowe pisanki? Kurczaczki i króliczki?

Na święta uciekłam w Bieszczady.
Nic nie muszę.
Tu świat żyje innym rytmem.
Ludzie są pogodniejsi choć życie mają ciężkie.
Słuchałam bieszczadzkich ballad wyśpiewywanych przez Zakapiorów, Wędrowałam po szlakach Bieszczadu rozpoznając tropy mieszkających tu zwierząt, podziwiając piękno budzącej się do życia przyrody.
Przypomniałam sobie słowa piosenki śpiewanej dawno w dzieciństwie- "zatrzymaj się na chwilę"
https://www.youtube.com/watch?v=rN0UodbFMsc




Jako zielarka zwracam uwagę na to, co "w trawie piszczy". Zbieram potrzebne mi zioła. Zaraz je przetwarzam. Jadąc poza miejsce zamieszkania zawsze zabieram ze sobą podstawowy sprzęt- tak "na wszelki wypadek"
Korzystając z darów przyrody zgromadziłam już zapas podbiału i śledziennicy.
Wykonałam też nalewkę śnieżyczkową.
Będę tu jeszcze  dwa tygodnie. Rozglądam się dalej, wypoczywam i zbieram siły na nowy sezon.