środa, 2 listopada 2016

Mydełka różane


Moje ukochane róże....


Tak..w tym roku był dość obfity zbiór płatków-jak na moje możliwości.
Ususzone dodałam więc razem z różową glinką do mydełek.

Zrobiłam dwie wersje mydełka różanego
1. babeczki


MYDŁO RÓŻANE
Z ŻYWOKOSTEM
skład: macerat z korzenia żywokostu w oleju rzepakowym,
olej kokosowy, olej rycynowy, smalec,
napar z płatków róży,
mielone płatki róży, glinka różowa

olejek eteryczny różany i z drzewa różanego

 2. blok



                                                       MYDŁO RÓŻANE
Z ŁOPIANEM
skład: macerat z korzenia łopianu w oleju rzepakowym,
olej kokosowy, napar z płatków róży,
mielone płatki róży, glinka różowa
olejek eteryczny różany i z drzewa różanego


Mydełka pięknie pachną, świetnie się pienią- to zasługa oleju rycynowego, super oczyszczają - dzięki glince oraz wspaniale pielęgnują cerę - dzięki dodanemu maceratowi olejowemu z żywokostu i łopianu.
.....przyjemne w użyciu
polecam :)




wtorek, 1 listopada 2016

Witam po przerwie :)

Dość długo nic nie pisałam
Ale to wcale nie znaczy, że nic nie robiłam...o niee...


Jak zwykle zbierałam zioła, uprawiałam mój ziołowy ogródek, wykonałam całą masę przetworów. Powstały też nowe mydełka, cudowne kompozycje nowych octów, intrakty ziołowe,
winka i nalewki mniej lub bardziej lecznicze :)

Dlaczego więc nie pojawił się żaden post....?
Moje długie milczenie oznacza, że byłam pochłonięta do reszty moją
nową pasją.

Oprócz tego, że od września mam więcej obowiązków w mojej pracy zawodowej w MOSie to dołożyłam sobie jeszcze kilka  ciekawostek.



Otóż... zapisałam się na kurs arteterapii
i terapii zajęciowej w Bielsku Białej.
Rozpoczęłam też kolejne "liderowanie"
w Grupie Samopomocowej Puławskim PCPRze, gdzie wykorzystuję nowe metody pracy.

Jak połączyć miłość do Ziołowego Smaku Zdrowia i arteterapię???

Ano można :)









Niebawem zaproszę Was na ciekawe warsztaty.... Ale to jeszcze za chwilę:)
Tymczasem pozdrawiam serdecznie całą moją grupę oraz Agnieszkę i Justynę!




środa, 24 sierpnia 2016

Różany balsam do ust

Jakoś tak mnie poniosło....

Kiedy popatrzyłam na moje półprodukty z płatków róży od razu pomyślałam sobie, że muszę zrobić balsam do ust. Córka co prawda prosiła mnie o aloesowo-miętowy.....
Ale jakoś tak....
 ...zrobiłam różano-miętowy.
Smak róży nie jest aż tak przebijający, więc może córka przyjmie tę zmianę.
Za to skład balsamiku jest wypasiony!
Wszystkie półprodukty z płatków róży jakie miałam-oprócz alkoholowych ;)
Czyli macerowane płatki w kokosie, glicerynie i oleju winogronowym.
Do tego masło kakaowe i masło shea, lanolina, wosk pszczeli i olejek z drzewa różanego oraz miętowy.
Dla mnie rewelacja!
A dla córki?
zobaczymy....jak wróci do domu...


Balsamików wyszło trochę więcej. Może ktoś potrzebuje?




sobota, 13 sierpnia 2016

Czas na nowe kosmetyki

Wakacje niedługo się kończą, czas wojaży trzeba powoli zamykać...
A w kosmetyczce jakieś spustoszenie.
Biorę się dziś za uzupełnianie kosmetyków. Skończył się krem do twarzy i dezodorant.
Krem zrobię sobie zupełnie inny niż do tej pory. Proporcje podobne bo pasuje mi ta receptura ale składniki sobie podmienię....
Krem z dąbrówką rozłogową. Użyłam maceratu olejowego z dąbrówki oraz glicerydu i intraktu z dąbrówki.

Kremik podkręciłam sobie wyciągiem z wąkroty oraz koenzymem Q10 z vit. E
Z wrażenia zapomniałam dodać olejek eteryczny. Ale zapach i tak jest fajny- taki łagodny. Zapach daje nierafinowany olej kokosowy oraz wosk pszczeli.

A teraz dezodorant. Trzeba napełnić starą butelkę nowym płynem. Zwykle robiłam dezodorant z oliwą magnezową. Tym razem zrobiłam z ałunem. Użyłam też glicerydu z moich ukochanych płatków róży. O olejkach pamiętałam- drzewo różane i szałwia.


Zdjęcie nieostre....baterie mi padły i nie mogę zrobić poprawki....
a dokumentacja musi być!!! :)

piątek, 12 sierpnia 2016

Mydełka lawendowe

Robienie mydeł wciąga :)
Dziś pakowałam mydełka robione pod koniec czerwca.


Mydełka są lawendowe w dwóch wersjach- jedno z dodatkiem maceratu olejowego z korzenia żywokostu, drugie z dodatkiem maceratu z korzenia łopianu. Jedno zawiera smalec wieprzowy a drugie nie (to może być ważne dla wegan i wegetarian).




MYDŁO
LAWENDA,ŁOPIAN
skład: macerat z korzenia łopianu w oleju rzepakowym,
olej kokosowy, napar z kwiatów lawendy,
mielone kwiaty lawendy, glinka błękitna
olejek eteryczny lawendowy



MYDŁO
LAWENDA,ŻYWOKOST
skład: macerat z korzenia żywokostu w oleju rzepakowym,
olej kokosowy, olej rycynowy, smalec,
napar z kwiatów lawendy,
mielone kwiaty lawendy, glinka błękitna
olejek eteryczny lawendowy 


 
Oba mydełka pięknie się pienią, są aksamitne i pachną lawendą.
Mają właściwości pielęgnujące, nawilżające,dzięki maceratom zmiękczają naskórek. 
Dodatek glinki powoduje lepsze właściwości oczyszczające.



Mydełka zapakowane ... czekają na nowych właścicieli :)

środa, 27 lipca 2016

Czas na żyworódkę

U mnie żniwa w pełni.


Dopiero co zebrałam z pola lniankę na mój ukochany olej rydzowy a teraz "skosiłam" plantację żyworódki.
Po co mi ona?
Zobaczcie, co pisze o żyworódce dr Różański:
"Działanie fitofarmakologiczne: immunostymulujące, nasercowe, wzmacniające, odtruwające, pobudzające odnowę tkanek, remineralizujące, przeciwbakteryjne, antywirusowe, przeciwnowotworowe, krwiotwórcze, przeciwzapalne. Pobudza gojenie ran, odleżyn, oparzeń, odmrożeń, łagodzi skutki oparzeń rentgenem i słońcem. Usuwa objawy paradontozy, niszczy grzybice jamy ustnej i błon śluzowych narządów płciowych. Korzystnie działa przy hemoroidach i owrzodzeniach przewodu pokarmowego. Wzmaga odporność na infekcje. Działa cytotoksycznie i antyproliferacyjnie wobec komórek rakowych. Leczy nadżerki ginekologiczne i świąd odbytu, skuteczny w terapii zapalenia prącia (płukanki, okłady, globulki z ekstraktem). W kosmetyce: środek przeciwzapalny, rozjaśniający cerę, nawilżający/odżywczy, lekko naprężający skórę, przeciwtrądzikowy; hamujący łojotok, przeciwwysiękowy. Korzystnie działa przy trądziku różowatym i rumieniu. Likwiduje przebarwienia. Hamuje rozwój bakterii.
Wskazania: spadek odporności, osłabienie fizyczne, choroby wyniszczające, niedokrwistość, stany zapalne skóry, wypryski, trudno gojące się rany, owrzodzenia żołądka i jelit, stany zapalne jelit; osłabienie serca; nowotwory"

Cóż ja z niej zrobię?

Zastosuję się do zaleceń doktora Różańskiego:
"Preparaty:
1. Sok z ziela: 1 łyżka 2 razy dziennie po uprzednim rozmieszaniu z wodą i miodem. Ponadto do okładów, przemywania.
2. Wyciąg na winie: 1 cz. surowca rozdrobnionego świeżego na 5 cz. wina białego lub czerwonego, wytrawiać przynajmniej 2 tygodnie, przecedzić. Pić 30-50 ml dziennie. Również nadaje się do okładów i obmywania schorzałej skóry.
3. Macerat: 1 cz. świeżego rozdrobnionego surowca zalać 3 częściami wody zdrojowej; odstawić na 8 godzin, przecedzić. Pić 2 razy dziennie po 2-3 łyżki. Nadaje się do przemywania i okładów. Sok i macerat można przelać do woreczków na lód i zamrozić.
4. Nalewka: 1 część surowca świeżego i rozdrobnionego zalać 3 częściami alkoholu 30-40%; odstawić na 7 dni, przefiltrować. Zażywać 2 razy dziennie po 10 ml.
Wykazuje synergizm (współdziałanie potęgowane) z miodem, propolisem, mleczkiem pszczelim, tranem, olejem lnianym, olejem konopnym, aloesem, wyciągiem z borowiny, żywokostem, farbownikiem, lukrecją, pokrzywą, bluszczykiem kurdybankiem, babką szerokolistną/średnią/wąskolistną, mniszkiem, kobylakiem, jastrzębcem, pępawą, płucnicą islandzką, Marchantia, torfowcem (wyciągi z ziela świeżego), paprotką słodką, łopianem, niecierpkiem, rdestami, turzycą i agawą.
Gojąco na rany i oparzenia, wypryski działa roztarte ziele żyworódki z masłem krowim, kozim, olejem lnianym, konopnym, rokitnikowym i (lub) tranem."

Roślinki przemieliłam i nastawiłam: nalewkę, wyciąg na winie, część zalałam gliceryną.
Pozostałe roślinki czekają w doniczkach aż zrobię z nich kremik. Tak, tak właśnie zrobię: jak tylko skończy mi się krem z kwiatów czarnego bzu ukręcę sobie nowy- z żyworódką :)




wtorek, 19 lipca 2016

Wyprawa do Łodzi

Ziołowy Smak Zdrowia wybrał się do Łodzi na spotkanie ze wspaniałymi dziewczynami zajmującymi się ziołami, olejkami eterycznymi i arte terapią ziołową.
Ziołowy spacer urządziłyśmy sobie w Ogrodzie Botanicznym.



Botanik jest piękny....
Na uwagę zasługuje wiejska zagroda z przepięknym przedogródkiem pełnym kolorowych kwiatów. Kwiaty dobrane według tradycji. Są malwy, dziewanny, dzwonki, ostróżki, nasturcje, ruta i wiele innych.


Z boku zagrody znajduje się pokazowy ogródek warzywno-ziołowy.
Fajnie pomyślane...:)
W Ogrodzie Botanicznym znalazłyśmy też wydzielony duży fragment z ziołami i roślinami leczniczymi.
Czego tu nie było......ojojoj.........
Nawet nie podejmę się próby wymieniania nazw roślin bo było ich bardzo dużo.



Wydaje mi się, że Ogród Botaniczny jeszcze nie raz posłuży nam ku pogłębianiu tajemnej wiedzy o ziołach. Z pewnością zorganizujemy tam jeszcze niejeden spacer...